www.mediagroupinfo.pl – portal informacyjny * Najlepsza bezpłatna promocja Twojej firmy.Sprawdź. Zadzwoń. Tel. 511 086 882, redakcja@mediagroupinfo.pl lub mediagroupinfo.pl@gmail.com * SZUKAJ NAS NA FACEBOOKU

Jubileuszowa Muzealna Noc z Herderem (relacja)

Z okazji 270 rocznicy urodzin Johanna Gottfrieda Herdera w morąskim Muzeum odbyło się szóste, nocne spotkanie z twórczością i życiem wybitnego filozofa epoki Oświecenia, patrona Muzeum oraz 50.lecia istnienia Muzeum jego imienia. Morążanie i goście przybyli licznie na imprezę.  

Urodziny wybitnego morążanina rozpoczęły się od złożenia kwiatów pod Jego pomnikiem przez m.in.: wicemarszałka województwa warmińsko-mazurskiego Marka Gustawa Brzezina, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie Elżbietę Jelińską, naczelnika wydziału oświaty i kultury Urzędu Miejskiego w Morągu Marka Siudaka, przedstawicieli Stowarzyszenia Ludności Niemieckiej „Herder” w Morągu z Urszulą Mańka – przewodniczącą organizacji, pracowników Muzeum w Morągu z kierownik placówki Magdaleną Bartoś.

Dalsza część uroczystości odbywała się już w siedzibie Muzeum im. Johanna Gottfrieda Herdera w Morągu. Na początek została otwarta wystawa „Dokumentacja tożsamości”.  „Kim jestem? Kim mogę i kim chciałbym być?” Są to pytania, które według Józefa Kozieleckiego człowiek zadaje sobie w procesie rozwoju, samokształcenia, w sytuacjach przełomowych. Odpowiedź na te pytania długo była dość fundamentalna i brzmiała – „Jestem synem swojego ojca i taki chcę być”. Współcześnie ta odpowiedź nie jest już oczywista i pojawia się w aspektach tożsamości zawężonej do uznania własnych korzeni. Paradoksalne, prawda? Wydawałoby się, że rodzina, społeczność lokalna, miejsce urodzenia, wykonywana praca są podstawą do opisu tożsamości człowieka. Jednak dziś tożsamość jest zbiorem znaczeń, które człowiek samodzielnie przyjmuje za autodefinicję. Ten zbiór tworzą interpretacje cech fizycznych i umysłowych. Przykłady mogą być proste – jakiego koloru są moje oczy? Czy są piwne czy brązowozielone? Jaki jest mój potencjał intelektualny? Wreszcie dziś pada jedno z najtrudniejszych pytań: jaką jestem kobietą i jakim mężczyzną?

Wystawa „Dokumentacja tożsamości” ma za zadanie pokazać rozmaite zbiory znaczeń i cech, charakterystycznych dla tożsamości człowieka, głównie w XIX i XX w. Przedstawiona na wystawie dokumentacja tożsamości człowieka jest bardzo rozbudowana, wykracza daleko poza „dokument tożsamości”. Zbiory znaczeń są zawarte nie tylko w dokumentach państw i urzędów, ale i w dziełach, umiejętnościach i czynnościach człowieka, w którymi się on identyfikuje. Są to zbiory znaczeń związanych z identyfikacją narodową i państwową oraz przynależnością go grup i stowarzyszeń. Ciekawostką jest tu dokument genealogiczny Johanna Hoverbecka z 1659 r. oraz paszport carskiego kuriera z 1845 r. Jest to także tożsamość wynikająca z wykształcenia i zawodu, która ujawnia się w świadectwach szkolnych i uczelnianych czy oznaczeniach miejsc pracy i służby. Dla autoidentyfikacji niezbędne jest odniesienie do religii i wiary, które wydaje się najsilniejsze w obliczu śmierci.

Zapraszam do refleksji nad autoidentyfikacją i jej znaczeniami.

Wszystkie przedmioty na wystawie pochodzą ze zbiorów Działu Historii Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. (dr Małgorzata Gałęziowska)

W dalszej części imprezy otwarto kolejną wystawę –  „Grafiki i akwarele Marii Szamańskiej (1928-2011)”.

Maria Szymańska (1928-2011) w 1956 roku ukończyła Wydział Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplomowy cykl grafik, który wykonała w pracowni prof. Wacława Waśkowskiego, zatytułowała Jesień na Mazurach. Pejzaże i przyroda Warmii i Mazur – ziemi, która od 1945 roku została jej małą ojczyzną, stały się głównym motywem jej całej twórczości. Malowniczo położone zabytkowe miasta, jeziora oraz ukwiecone łąki zapraszały w plener. Powstawały tam nie tylko szkice i akwarele, ale także obrazy olejne. Później, już w pracowni również grafiki, w których zwraca uwagę koronkowa precyzja i bajkowa fantazja.

Chętnie podróżowała, mimo że czasy temu nie sprzyjały. Ze świata przywoziła inspiracje – pejzaże, zabytki czy ludzi utrwalała na nie tylko na zdjęciach. Nieodłącznym towarzyszem podróży był szkicownik, czasem także akwarele, którymi „notowała” to, co ją zainspirowało. Bez względu na miejsce – czy synagoga w Pradze, czy pole z objuczonymi osiołkami w Bułgarii – potrafiła się skupić i stworzyć rysunkowy lub malarski szkic.

Prezentowane na wystawie prace to niewielki wycinek twórczości Marii Szymańskiej. Na uwagę zasługują dwie akwarele z pejzażami z Morąga. To pamiątka odwiedzin miasta i muzeum zamknięta w akwarelowej „notatce”.

Kolejnym punktem urodzinowego nocnego spotkania z Herderem była „Muzyka w pałacowych pokojach” czyli koncert muzyki klasycznej zorganizowany przy współpracy Stowarzyszenia Miłośników Muzyki im. Feliksa Nowowiejskiego w Olsztynie. Można było wysłuchać koncertu na puzon, trąbkę i lirę korbową w wykonaniu:  Mikołaja Petryczenko – trąbka, Pawła Kawieckiego – puzon, Dawida Rejniaka – puzon i Serhija Petryczenko – lira korbowa. Słowo o prezentowanej muzyce wygłosił  Ryszard  Szurgot.

„50-lecie powstania Muzeum Herdera w Morągu”- to następny punkt programu czyli wykład Magdaleny Bartoś z pokazem archiwalnych zdjęć z 1964 r. przypominających powojenną historię starań garstki ludzi o godne upamiętnienie w Morągu wybitnego, niemieckiego filozofa. Na zakończenie wykładu kierownik morąskiego muzeum podziękowała i wręczyła specjalny medal Edwardowi Kacierzewskiemu, przewodniczącemu morąskiej Miejskiej Rady Narodowej za starania i trud włożony w krzewienie pamięci o znanym morążaninie, poprzez m.in.: zabieganie o odbudowę pomnika Herdera i budowę Muzeum Herdera.

Przez cały czas trwania imprezy można było indywidualnie zwiedzać wszystkie wystawy w Muzeum, a wystawę o patronie Muzeum w towarzystwie „Herdera”, z którym uczestnicy spotkania bardzo chętnie fotografowali się.

Na dzieci i dorosłych czekały warsztaty plastyczne i historyczne  m.in. drukowanie grafik na zabytkowej prasie drukarskiej, wyroby z masy solnej, decoupage- nauka zdobienia przedmiotów, nauka kaligrafii, przebieranki i fotografowanie się w strojach historycznych, zbroi rycerskiej także w towarzystwie samego  „Herdera”, a dla miłośników mocnych wrażeń spotkanie z „duchami” w piwnicach pałacu Dohnów.

Muzealną Noc z Herderem zakończyło zwiedzanie wnętrz w towarzystwie pani kustosz, która opowiedziała o najciekawszych i najcenniejszych dziełach sztuki i rzemiosła artystycznego.

Imprezę wsparł  finansowo  Burmistrz Morąga, Stowarzyszenie Ludności Niemieckiej „HERDER” w Morągu”, zaś patronat medialny objął portal  www.mediagroupinfo.pl. (red./ fot. Ewa Woronko/Daniel Woronko)