Konkurs piękności i święta u Miss Warmii i Mazur

Z Kornelią Gołębiewską – Miss Warmii i Mazur, Finalistką Miss Polski rozmawiamy o konkursie miss oraz świętach Bożego Narodzenia.

Jak to się stało, że wzięłaś udział w konkursie piękności?

To była spontaniczna decyzja. Pomyślałam, że zaraz będę pisała maturę, później zacznę studnia, które będę pochłaniały 100% mojego czasu, dlatego stwierdziłam, że to odpowiedni  moment  na  spróbowanie swoich sił w konkursie. W tym samym czasie odbywał się także konkurs na Mistera Warmii i Mazur, więc stwierdziłam, że nie będę czuła się taka samotna. Poza tym, od  kiedy pamiętam, osoby z mojego otoczenia namawiały mnie na wzięcie udziału w takim wydarzeniu, to również bardzo mnie zmotywowało.  Najpierw jednak pojechałam zobaczyć jaka jest umowa. Atmosfera w tamtym miejscu była naprawdę bardzo  miła, dlatego od razu ją podpisałam. Tak zaczęła się moja przygoda z konkursem miss. Nikomu oprócz najbliższej rodziny nie  mówiłam, że zdecydowałam się na udział w wyborach najpiękniejszej mieszkanki Warmii i Mazur. Myślałam, że nie pasuję do tego świata, że są dziewczyny dużo lepsze ode mnie, dlatego słysząc mój numer startowy przy wyczytaniu głównego tytułu,  zamarłam. Rozpierała mnie radość i duma. Byłam zaskoczona! Ogrom gratulacji, które dostałam po gali przerosły moje wyobrażenia, to bym dla mnie cudowny czas.

Jak wyglądały Twoje przygotowania do konkursu na szczeblu regionalnym?

W każdą niedzielę odbywały się próby od rana do  wieczora. Ćwiczyliśmy choreografię, mieliśmy  sesje zdjęciowe, nagrywaliśmy materiały reklamowe. Przygotowania trwały nieco ponad miesiąc. W ciągu tego czasu tak bardzo się ze sobą zżyliśmy, że ja osobiście ogromnie  tęskniłam za całą ekipą. Byliśmy zgrani i zawsze sobie pomagaliśmy.

Jak najbliższa rodzina zareagowała na Twój udział w wyborach miss?

Cieszyli się, kibicowali  i naprawdę mnie wspierali. Powtarzali mi także, żebym nie nastawiała się na wygraną, tylko traktowała to jako nowe doświadczenie życiowe i  dobrą zabawę.

Zdobyłaś jednak tytuł Miss Warmii i Mazur oraz tytuł Miss Publiczności i czekała Cię dalej ciężka praca.

Tak. W czerwcu 2019 roku odbył się ćwierćfinał w Markach pod Warszawą. Myślę, że było tam ok.500 osób, dorosłe kandydatki, nastolatki i misterzy. Och, to był naprawdę upalny dzień, od rana czekałam na swoją kolej. Chciałam  znaleźć się w gronie półfinalistek- jak każda kandydatka, ale starałam się myśleć racjonalnie i nie nastawiałam się na przejście do kolejnego etapu. Po kilku dniach od ćwierćfinału zadzwoniła do mnie organizatorka konkursu regionalnego i pogratulowała mi dostania się do półfinału. Tak bardzo  się wtedy ucieszyłam. Starałam się dobrze przygotować do zgrupowania, zadbać o sylwetkę, złapać trochę opalenizny, ale nie był to mój priorytet, chciałam też w pełni korzystać z wakacji.

Dostałaś się dalej do finału, który poprzedziły intensywne przygotowania. Jako to wyglądało w praktyce?

Przygotowania do finału wyglądają podobnie jak do półfinału, tylko są trochę cięższe. Głównie opierają się na próbach choreograficznych, nauce chodzenia w szpilkach, sesjach zdjęciowych i co najlepsze- na przymiarkach kreacji finałowych.  Miałyśmy też czas na ,,odpoczynek’’- jeździłyśmy  w różne miejsca na tzw. nagrywki, dzięki którym mogłyśmy zwiedzić ciekawe miejsca Śląska. Odwiedził nas również Święty Mikołaj 6 grudnia i zostawił miłe upominki pod choinką. Na zgrupowaniu preferowana była aktywność fizyczna, próby od rana do późnego wieczora, natomiast odbywały się w tak miłej atmosferze, że zmęczenie nie było nam straszne. Pod koniec jeździłyśmy już ćwiczyć na scenę, do Katowic. Jakie to były emocje(!), aż nie chciało mi się z niej schodzić i wracać do hotelu (ha ha),uwielbiam tańczyć i występować przed publicznością, czuję  się  wtedy jak ryba w wodzie. Naprawdę miło wspominam ten okres!

Wkrótce przekażesz koronę kolejnej dziewczynie, ale to nie koniec przygody z konkursem piękności.

Mam nadzieję, że to nie nadejdzie tak szybko- uwielbiam moją koronę (ha ha). Oczywiście nie mówię stop. Może wezmę  jeszcze kiedyś udział w jakimś  konkursie  piękności- naprawdę bym chciała. Bardzo ciekawi mnie konkurs, którego ideą jest ekologia- ponieważ to na ten moment jest dla mnie jedną  z ważniejszych spraw. Konkurs Miss Polski tak mi się spodobał, że z pewnością  będę za nim tęskniła i z chęcią powtórzyłabym tą przygodę. Myślałam o podjęciu współpracy z agencją modelek, uważam że mógłby to być  to ciekawy projekt. Poza tym rozpoczęłam studia medyczne, które bardzo mnie interesują, dlatego chcę się na nich skupić- w końcu bycie lekarzem, to nie kwestia przypadku.

Co dał Tobie udział w konkursie Miss Warmii i Mazur, Miss Polski?

Konkursy dały mi dużo pewności siebie i wiary w swoje możliwości. Kiedyś nawet nie pomyślałabym, że będę w stanie zaprezentować się w stroju kąpielowym czy bieliźnie na wybiegu. Poczułam, że naprawdę mogę wiele osiągnąć. Uodporniłam się także na negatywne komentarze, których wbrew pozorom jest naprawdę mało- cieszę się, że ludzie pozytywnie mnie odbierają. Kontakty międzyludzkie są dla mnie bardzo ważne.

Przed nami święta Bożego Narodzenia. Jak one wyglądają u Miss Warmii i Mazur?

Święta Bożego Narodzenia u Miss Warmii i Mazur wyglądają tak samo jak u większości osób. Cała rodzina spotyka się u babci. Śpiewamy kolędy, dzielimy się opłatkiem i jemy przepyszne potrawy. Myśląc święta – mam przed oczami barszcz z uszkami oraz pierogi z kapustą i grzybami. Moje święta są bardzo radosne przez to, że mam bardzo dużą rodzinę, w której jest sporo  dzieci- są wulkanem pozytywnej energii, zatrzymują magię świąt i nie pozwalają jej odejść, gdyż przychodzi  św. Mikołaj, żeby dostać prezent trzeba zaśpiewać kolędę, lub powiedzieć wierszyk. Super zabawa i ogrom radości. Uwielbiam nasze święta!

Czego życzyłabyś naszym Czytelnikom na Boże Narodzenie?

Życzę Wam wszystkim, abyście spędzili święta w gronie rodziny, dzielili się pozytywną energią, zapomnieli o sporach i kłótniach-   po prostu dzielcie  się miłością. Żyjcie magią świąt,  w zdrowiu, szczęściu i wzajemnej życzliwości. Pomyślcie także o tych, dla których te święta nie będą  wesołe, jak Wasze, odmówicie za nich modlitwę i docencie to, co macie.

Niech Nowy Rok będzie dla Was lepszy od poprzedniego, wykorzystajcie w pełni dany Wam czas.

Dziękuję za rozmowę.

(red./fot. dw)