Na jagody

Gdyby na Mazurach żyły niedźwiedzie, pewnie nie mielibyśmy szans na zbiór granatowych perełek ukrytych wśród gęstych liści.

Perełki, o których mowa, to oczywiście jagody. W czasie spotkań rodzinnych pomiędzy przybyszami z Małopolski, którzy znają tylko borówkę, a smakoszami jagód z Wielkopolski lub Mazowsza trwają zaciekłe spory o to, która nazwa jest poprawna. Taki spór najlepiej rozsądzić za sprawą rzeczowych argumentów, najlepiej naukowych. I tu z pomocą przychodzi leśnik, który do końca życia będzie już pamiętał zielniki przeglądane przed zajęciami z botaniki leśnej. Zatem do rzeczy. Leśnik wie doskonale, że jej nazwa gatunkowa brzmi borówka czarna Vaccinium mirtyllus L. Oprócz tego gatunku w polskich lasach spotkać można jeszcze borówkę brusznicę Vaccinium vitis-idaea L. (ma czerwone owoce) oraz borówkę bagienną Vaccinium ulginosum  (zwaną pijanicą lub łochynią).

Warto podkreślić, że dotychczas nie opracowano sposobu hodowli borówki czarnej. Dlatego też zebrać ją można tylko w lesie. I nie należy się obawiać, że leśniczy lub strażnik leśny przegoni nas  stamtąd, gdy zobaczy, że je skubiemy z zielonych łodyżek. Mamy takie prawo, jeśli robimy to na własny użytek i oczywiście bez użycia tzw. grzebieni lub zbieraczek.

A zbiór jagód to sama przyjemność. Wokół tylko pachnące żywicą sosny, śpiew ptaków i leśna zielona przestrzeń. A jaki smak…i oczywiście sine zęby.

Pamiętać należy o tym, by po leśne jagody nie wjeżdżać samochodem, jeśli dana droga nie została udostępniona do ruchu. Kwestię zbioru tzw. płodów runa leśnego reguluje ustawa o lasach, w art. 27.2.

Do nieprzekonanych, którzy nie mają cierpliwości do wyszukiwania drobnych niebieskich kuleczek, przemówi może fakt, że owoce borówki czarnej:

– obniżają poziom cholesterolu we krwi,

– świetnie działają na nasze oczy,

– regulują ilość cukru we krwi za sprawą glukokininy,

– są zbawienne dla układu pokarmowego,

– odkryto ich przeciwnowotworowe właściwości.

Borówka czarna przekonuje człowieka właśnie tymi cechami. Natomiast na ptaki ma inny wabik. Badania pokazały, że jej owoce odbijają ultrafiolet. Dzięki temu informują je o swojej obecności i stopniu dojrzałości.

Nie dla każdego jednak borówka czarna jest tak łaskawa. Okazuje się, że wytwarza ona substancje hamujące kiełkowanie nasion świerka oraz osiki.

Zaczęły się już wakacje, warto więc wybrać się do lasu, by zebrać smaczne niebieskie owoce borówki czarnej. Jest ona kolejnym darem lasu, który zamknięty w słoiku, przywiedzie na myśl letnie wspomnienia.

(RDLP Olsztyn)