www.mediagroupinfo.pl – portal informacyjny * Najlepsza bezpłatna promocja Twojej firmy.Sprawdź. Zadzwoń. Tel. 511 086 882, redakcja@mediagroupinfo.pl lub mediagroupinfo.pl@gmail.com * SZUKAJ NAS NA FACEBOOKU

„Nasz nowy dom” dzisiaj emisja o Morągu

Dzisiaj, o godz. 20.05 w telewizji Polsat emisja odcinka programu „Nasz nowy dom” z udziałem pana Piotra i jego syna Mateusza z Morąga. Przypomnijmy, na początku sierpnia br. ekipa programu TV Polsat pracowała w Morągu, gdzie remontowany był dom pana Piotra z Osiedla Zatorze.

Przypomnijmy, Pan Piotr z synem Mateuszem zobaczył już swój nowy wyremontowany dom. Towarzyszyła mu rodzina, sąsiedzi oraz koleżanki z projektu. Pan Piotr nie krył radości i stwierdził, że jest to jego wymarzony dom i jest bardzo szczęśliwy. Teraz czeka go jeszcze zmiana ogrodzenia.

– Piotr naprawia rowery i tam w tym hotelu, gdzie był podczas remontu domu dogadał się z właścicielami na konserwację rowerów. Na 5 lat podpisał umowę. Mają mu rowery przywozi i zabierać od niego. Myślę więc że nasz prezent – klucze płasko-oczkowe będzie idealny – mówi Katarzyna Królak z Fundacji „Jak nie my to kto”.

Emisja odcinka z Panem Piotrem zaplanowana jest na 2 listopada 2017 r. My niestety nie mogliśmy pokazać efektów pracy ekipy Polsatu.

– Niestety nie ma możliwości zrobienia relacji ani zdjęć w dniu finału – zdjęcia wyremontowanego domu pokazujemy jako pierwsi – w odcinku. Potem oczywiście udostępniamy mediom pełen serwis foto – napisali do nas przedstawiciele produkcji.

A jak wyglądały początki remontu i co zrobiła ekipa polsatowskiej produkcji „Nasz nowy dom” opowiada Katarzyna Dowbor, prowadząca program.

– Ten dom był w bardzo złym stanie. Okazało się, że musieliśmy zdjąć cały dach, zdjąć wszystkie belki. Z komórki, która była obok domu zrobiliśmy jeden pokój. Jestem pełna podziwu dla moich chłopaków, ponieważ  z  tzw. ruiny stworzyli piękny dom,  wygodny dla dwóch panów: pana Piotra i jego 16-letniego syna Mateusza  – opowiada Katarzyna Dowbor.

Ekipa budowlana na plac budowy weszła w poniedziałek wieczorem, a  swoje prace zakończyła w piątek ok. godz. 17.00 – 18.00.

– Zawsze robimy domy w pięć dni. Są tacy, który w internecie zarzucają nam, że prace budowlane trwają trochę dłużej, a my tylko udajemy, zapraszamy do Morąga, aby zobaczyć kiedy przyjechaliśmy i kiedy kończymy prace. Po wyjściu ekipy budowlanej do budynku wchodzą specjaliści od montażu mebli. W nocy pracę zaczyna ekipa sprzątająca. W międzyczasie pani architekt dekoruje dom. Jesteśmy ciekawi reakcji pana Piotra, kiedy zobaczy swój nowy dom – mówi prowadząca „Nasz nowy dom”.

Pan Piotr z synem czwartek spędzili w Warszawie, gdzie czekało na nich wiele niespodzianek, zwłaszcza dla Mateusza.

Produkcja formatu przygotowuje się na transzę zimową, dlatego krążące w internecie informacje, że programu nie będzie są nietrafione. – Wrzesień mamy wolny. W październiku zaczynamy kolejne zdjęcia. Program na znakomita oglądalność. Mamy sponsorów, którzy są na tyle szlachetni, że inwestują w nasz program. Rodzina biorąca udział w programie nie płaci ani grosza, łącznie z tym, że dostaje prezenty. Kupujemy ubrania, różne sprzęty. Rodziny dostają dom wyposażony we wszystko począwszy od widelca, a skończywszy na talerzu czy garnkach. Dodatkowo TV Polsat płaci podatek od wzbogacenia – mówi Katarzyna Dowbor.

Katarzyna Dowbor program „Nasz nowy dom” prowadzi do czterech lat. Do nowego formatu dostała się biorąc udział w castingu.

– W mediach pracuję już 33 lata. Za moich czasów nie było castingów dla prowadzących programy. Zaproponowano mi udział w castingu do tego programu, w którym wzięło udział jeszcze dwadzieścia innych osób. Wybrałam. Tak zadecydował Tv Polsat i firma, która ten program produkuje. Trzeba dać Panu Bogu szansę i spróbować. Jestem pełna podziwu dla misyjności tego programu – pomagamy ludziom, dajemy im szansę na nowe życie – dodaje Katarzyna Dowbor.

Ostatniego dnia remontu na planie pojawiła się grupa kobiet z gminy Morąg, które wspólnie z Panem Piotrem i jego synem Mateuszem biorą udział w projekcie partnerskim Gminy Morąg, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i Fundacji „Jak nie my to kto”, a skierowanym do rodzin.

– W tym projekcie rodziny uczą się jak ze sobą rozmawiać, jak wychowywać dzieci, jak budować relacje rodzinne, jak być aktywnym i poprzez aktywność działać w środowisku lokalnym. W związku z tym, że Piotrowi na prezent urodzinowy przydarzyła się taka niesamowita przygoda i ma w końcu swój wymarzony dom, dziewczyny z którymi jest w grupie, a jest jedynym mężczyzną w dwudziestoosobowej grupie, postanowiły zrobić mu niespodziankę i uporządkować jego posesję. Produkcja formatu wyraziła na to zgodę – mówi Katarzyna Królak z Fundacji „Jak nie my to kto”.

 (red./fot. dw)