www.mediagroupinfo.pl – portal informacyjny * Najlepsza bezpłatna promocja Twojej firmy.Sprawdź. Zadzwoń. Tel. 511 086 882, redakcja@mediagroupinfo.pl lub mediagroupinfo.pl@gmail.com * SZUKAJ NAS NA FACEBOOKU

Nowy Rok na Warmii i Mazurach

O noworocznej tradycji na Warmii i Mazurach opowiada Angelika Rejs, kierownik Muzeum im. J. G. Herdera w Morągu:

Dzień poprzedzający Nowy Rok nazywany jest ziliją (wiliją) do Nowego Roku. Wiąże się z nim jak i z samym Nowym Rokiem, dużo więcej zwyczajów i wierzeń niż z Bożym Narodzeniem. Wierzono, że w tym czasie na świecie przebywają dusze zmarłych, a to sprzyjało wszelkim wróżbom.

Przykłady wróżb: lanie wosku na wodę (z ulanej formy wróży się przyszłość), puszczanie drewienek na miskę pełną wody (połączenie drewienek w wodzie oznacza ślub osoby, która tą wróżbę wykonywała), dziewczęta nasłuchiwały głosów zwierząt (z tej strony, z której było słychać zwierzę np. psa z tej miał przyjść przyszły mąż).

Bezpośrednim odbiciem kultu zmarłych w okresie Nowego Roku jest przekonanie, że w wigilię Nowego Roku duchy zmarłych przychodzą do domu ogrzać się pod piecem. Sień i kuchnię posypywano piaskiem, na którym potem było widać ślady duchów.

Zwyczajem występującym tylko na Warmii i mającym zapewnić pomyślność było spożywanie potrawy zwanej breją. Potrawa ta składała się z dwóch składników: mąki żytniej i wody, w proporcjach taki żeby była bardzo gęsta. Breje wlewano do miski, w środku robiono dołeczek do którego wlewano skwarki. Żyto, z którego robiono breje, miało zapewnić urodzaj zbóż w nadchodzącym roku. Breję spożywano z jednej miski, co miało być symbolem jedności i zgody całej rodziny. Przed spożyciem brei, późnym wieczorem w Sylwestra, gospodarz wychodził przed dom i wołał: przed breją!, a po jej spożyciu o północy, wychodził na podwórze i wołał: po brei!. Wołanie po brei oznaczać miało nadejście Nowego Roku.

Innym zwyczajem zawierającym elementy magiczne, znanym zarówno na Warmii jak i Mazurach jest pieczenie w wieczór poprzedzający Nowy Rok specjalnego ciasta obrzędowego, zwanego nowolatkiem. Do ciasta brało się mąke i zarabiało piwem jałowcowym, lub winem. Piwo lub wino musi być święcone w trzeci dzień Bożego Narodzenia (to nakaz późniejszy). Nowolatko wypieka się w formie figurek wyobrażających zwierzęta gospodarskie, ptactwo, kłosy żyta, ma zapewnić dobytkowi zdrowie i dobry chów w nadchodzącym roku. Podaje je się w małych kawałkach zwierzętom, resztę chowa się, by w czasie choroby któregoś ze zwierząt wykorzystać jako lekarstwo. W Sylwestra na Mazurach pieczone są jeszcze inne specjalne ciasta – słone i z pieprzem nazywane fafernuchami.

Osobną grupę zwyczajów noworocznych stanowią liczne psoty wyczyniane w noc sylwestrową. Psoty te polegały na zabieraniu sprzętu gospodarskiego, bram i przenoszenia go w inne miejsce nierzadko na dach. Zwyczaj ten miał na celu poprzez symboliczną kradzież zapewnić osobie czyniącej żart pomyślność.

W okresie noworocznym jednym ze zwyczajów było chodzenie przebierańców, czyli maszkar.

(red./fot. dw)