Ratowali ze strażakami ludzkie życie

W środę 18 listopada br., w godzinach popołudniowych przy ulicy Dworcowej w Morągu, przed jednym z marketów zasłabła kobieta. Leżącą na ziemi 60-latkę zauważył Kamil Wiśniewski, żołnierz 20 Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej. Podbiegł, aby sprawdzić co się stało. Kobieta nie dawała oznak życia, więc rozpoczął reanimację.

– Wracałem ze służby z Bartoszyc. Postanowiłem zajechać do sklepu, żeby zrobi zakupy. Patrzę, leży kobieta. Przy niej była córka, która zaskoczona sytuacją próbowała udzielić pomocy matce. Podbiegłem, aby sprawdzić co się stało. Kobieta nie oddychała, więc potrzebna była reanimacja. W międzyczasie krzyknąłem do stojących ludzi, żeby mi pomogli, żeby wezwali pogotowie. Podeszło 2 mężczyzn, którzy pomagali mi w ratowaniu kobiety. Potem reanimację przejęli strażacy, którzy przyjechali – relacjonuje kpr. Kamil Wiśniewski, żołnierz 20 BBZ.

Dyżurny operator Centrum Powiadamiania Ratunkowego nie mógł wysłać karetki pogotowia z pomocą.

– Tak się złożyło, że zespoły ratownicze w tym czasie realizowały zadania. Dyspozycję wyjazdu otrzymali strażacy z morąskiej jednostki ratowniczo-gaśniczej. Ponadto do akcji zadysponowano OSP Żabi Róg. Gdy strażacy przybyli na miejsce zdarzenia kobieta nie dawała oznak życia. Natychmiast przystąpili do reanimacji. Resuscytację krążeniowo oddechową prowadzili blisko 20 minut. Po tym czasie udało się strażakom u poszkodowanej przywrócić czynności życiowe – mówi st. kpt. Grzegorz Różański, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Ostródzie, który dodaje:  – W ostatnim okresie zdarza się, że strażacy dysponowani są do działań związanych z pomocą medyczną. W dobie pandemii zespoły ratownictwa medycznego dużo częściej realizują swoje zadania i brakuje wolnych karetek pogotowia. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie rządowych zasad bezpieczeństwa związanych z zagrożeniem COVID-19.

Pan  Kamil ma skończone dwa kursy medyczne wojskowe oraz kurs ratownika pierwszej pomocy i nie czuje się bohaterem. Uważa, że był to jego obowiązek. – Inaczej nie można było zareagować. Moim zdaniem każdy z nas powinien być przeszkolony z kursu pierwszej pomocy – dodaje.

Strażacy nieprzytomną kobietę z zachowanymi funkcjami życiowymi przekazali zespołowi Państwowego Ratownictwa Medycznego. Niestety 60-latka zmarła.

(red.)