www.mediagroupinfo.pl – portal informacyjny * Najlepsza bezpłatna promocja Twojej firmy.Sprawdź. Zadzwoń. Tel. 511 086 882, redakcja@mediagroupinfo.pl lub mediagroupinfo.pl@gmail.com * SZUKAJ NAS NA FACEBOOKU

Sytuacja opanowana. Wydobyte pociski zdetonowane na poligonie

Ciągły sygnał, który usłyszeli mieszkańcy Morąga ok. godz. 12.30 oznaczał, że saperzy zakończyli pracę i można wracać do domów. Jak mówi st. chor. Mikołaj Błogosławski, rzecznik prasowy 20 Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej, działania zakończyły się sukcesem i bezpiecznie, a to  jest najważniejsze. Saperzy podjęli 14 pocisków artyleryjskich. Został wznowiony ruch kołowy w całym mieście oraz ruch kolejowy na szlaku z Olsztyna, przez Morąg do Elbląga.

-Działaliśmy zgodnie z procedurami. Zależało nam bardzo, aby było bezpiecznie i tak też było. Pociski artyleryjskie przed ich wydobyciem były zabezpieczone. Saperzy z Lidzbarka Warmińskiego w morąskiej jednostce byli już o godz. 8.30. Teraz będą zdetonowane na poligonie w Orzyszu – wyjaśnia st. chor. Mikołaj Błogosławski, rzecznik prasowy 20 Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej.

O godz. 9.30 w sobotę zebrał się kolejny raz Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego. W jego posiedzeniu uczestniczyli: gen. bryg. Leszek Suski, Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej, gen. bryg. Jacek Ostrowski, dowódca 20 Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej, Artur Chojecki, wojewoda warmińsko-mazurski. Głównym tematem spotkania było omówienia przebiegu ewakuacji szpitala, domu pomocy społecznej, mieszkańców miasta i powiadomienie saperów o gotowości do przeprowadzenia wydobycia pocisków artyleryjskich. Stało się to o godz. 10.15. Wtedy saperzy z Lidzbarka Warmińskiego przystąpili do pracy.

Wcześniej odbyła się ewakuacja mieszkańców, która w ocenie Tadeusza Sobierajskiego, Burmistrza Morąga: – Przebiegła zgodnie z założeniami i bardzo sprawnie. Mieszkańcy, niektórzy sami ewakuowali się do rodziny czy znajomych poza strefę zagrożenia, ponieważ w punktach na czas pobytu na czas ewakuacji są niewielkie grupy mieszkańców. W strefie zagrożenia przemieszczających się mieszkańców nie było. Strefę tę kontrolowały patrole policji, ochotnicza straż pożarna, Żandarmeria Wojskowa. Osoby chore niesamodzielne, które przebywały w domach zostały przetransportowane na salę gimnastyczną w Szkole Podstawowej nr 1 w Morągu. Zostały tam zabezpieczone łóżka polowe, opieka sióstr PCK. Było to 40 osób. W pięciu szkołach przygotowane były miejsca ewakuacji. Skorzystało z nich 250 mieszkańców.

Sprawnie została przeprowadzona ewakuacja szpitala miejskiego. 55 chorych leżących pacjentów zostało przewiezionych karetkami do szpitala polowego zlokalizowanego w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 3 w Morągu, gdzie mieli zapewnioną opiekę medyczną i pielęgniarską.

– Ewakuacja szpitala przebiegła bardzo sprawnie. Zadziało się tak dzięki dobrej organizacji wewnątrz szpitalnej personelu medycznego, jak również dzięki bardzo dobrej współpracy z wojskiem i ogromnej pomocy ze strony żołnierzy. Ewakuacja pacjentów trwała trzy godziny, a rozpoczęła się o godz. 6.00. Do pomocy przy transporcie pacjentów otrzymaliśmy dwie karetki z wojska, trzy karetki własne, trzy karetki z prywatnej firmy z Olsztyna i jeszcze jedna karetka z Olsztyna przyjechała dzięki dobrej współpracy z Urzędem Wojewódzkim w Olsztynie. Pacjenci mogli się czuć bezpieczni, ponieważ w szpitalu polowym dyżur pełniło 4 lekarzy oraz cały personel medyczny: pielęgniarki oraz  opiekuni medyczni. Mieli oni zapewniony niezbędny sprzęt medyczny oraz potrzebne leki i posiłki przygotowane przez szpitalną kuchnię – mówi Ewa Michałowska, prezes morąskiego szpitala i przekonuje, że: – Było to jedyne możliwe miejsce pobytu, ponieważ ci pacjenci są bardzo obłożnie chorzy: z zakładu opiekuńczo-leczniczego (30 osób) i oddziału wewnętrznego (12 osób). Gdybyśmy zdecydowali się na ich transport do innych szpitali, to byłoby zagrożenie zdrowia i życia tych osób.

Ogromna rolę w ewakuacji mieszkańców, a przede wszystkim szpitala odegrało wojsko.  – Sprzęt będący na wyposażeniu wojska i ponad 100 żołnierzy było zaangażowanych w ewakuację mieszkańców Morąga, w tym starsze osoby, pacjentów szpitala. Od wczesnych godzin porannych żołnierze chodzili kolejny raz po domach i informowali mieszkańców o ewakuacji. Zabezpieczyliśmy także łóżka polowe. Nasi ratownicy medyczni byli także do dyspozycji – mówi st. chor. Mikołaj Błogosławski.

W akcji informującej i ewakuacyjnej mieszkańców Morąga wzięli udział także policjanci, którzy już w piątek chodzili i wraz z wojskiem i ochotniczą strażą pożarną, powiadamiali mieszkańców o tym, że w sobotę rano odbędzie się ewakuacja.

-Dzisiaj ponownie, od samego rana 83 funkcjonariuszy policji chodziło jeszcze raz i uprzedzało, że trzeba opuścić swoje mieszkania ze strefy zagrożonej. Od godz. 9.00 były zamknięte drogi do strefy zagrożenia. Policjanci informowali o wytyczonych objazdach i zakazie wjazdu i wejścia do wyznaczonej strefy zagrożenia. Policjanci przez cały okres ewakuacji, do momentu podjęcia i wywiezienia ładunku, zabezpieczali strefę niebezpieczną. Patrolowali ją, by nie dopuścić do naruszeń prawa, niszczenia mienia czy też kradzieży, a także zapewniali bezpieczeństwo mieszkańcom. Po zakończeniu ewakuacji policjanci pilnowali sytuacji na drogach, aby nie dochodziło do niebezpiecznych sytuacji, nie było korkowania się dróg. Kierowali także ruchem, gdzie wymagała tego sytuacja – informuje  mł. asp. Rafał Jackowski z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Strażacy również włączyli się do prowadzonej ewakuacji. Wspólnie z pracownikami ośrodka pomocy społecznej koordynowali działania dwóch grup ratowniczych Polskiego Czerwonego Krzyża, udostępniając swoje busy do przewozu ludzi z zagrożonego obszaru.

– Otrzymaliśmy listę osób leżących obłożnie chorych, które należy ewakuować, ponieważ miały trudności z poruszaniem się. Z niebezpiecznej strefy przetransportowanych do szkół zostało łącznie 28 osób. Dodatkowo wzmocniliśmy teren na wypadek prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych. Działaniami dowodził gen. bryg. Leszek Suski, komendant główny PSP – mówi bryg. Tomasz Ostrowski, komendant powiatowy PSP w Ostródzie.

Przypomnijmy. W czwartek (13.12) o godzinie 13.30 cywilna firma budowlana podczas wykonywania prac w garnizonie Morąg 20 Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej wykopała pocisk artyleryjski. Miejsce zostało zabezpieczone do czasu przyjazdu saperów. Po przyjeździe patrolu saperskiego zidentyfikowano dodatkowo jeszcze więcej pozostawionych pocisków z okresu II Wojny Światowej. Na sobotę rano zarządzono ewakuację ok. 6000 mieszkańców miasta.  Dowódca garnizonu powiadomił władze samorządowe Morąga o zaistniałej sytuacji. Teren znaleziska został  zabezpieczony i według wojska nie było realnego zagrożenia dla mieszkańców Morąga. Burmistrz miasta zwołał zespół reagowania kryzysowego.W związku z zachowaniem dużej strefy zagrożenia bezpieczeństwa określoną na półtora kilometrowy promień od miejsca znaleziska, podjęto decyzję o ewakuacji ludności z zagrożonego rejonu.

Dla osób, które we własnym zakresie nie zorganizowały sobie miejsca pobytu poza strefą zagrożenia, na czas ewakuacji burmistrz wyznaczył miejsca pobytu:  Szkota Podstawowa nr 1, ul. Mickiewicza 25, Szkoła Podstawowa nr 4 ul. Krzywa 2 (przy ratuszu), Szkoła Podstawowa nr 3 ul. Wróblewskiego 17b, Zespól Szkól Licealnych i Ogólnokształcących ul. 11 Listopada 7 – Zespół Szkół Zawodach i Ogólnokształcących ul. Kujawska 1.
Dla osób potrzebujących samorząd zapewnił transport autobusowy do wyznaczonych miejsc pobytu, w godz. 7.00 do 9.00. Autobusy były  podstawione przy: ul. Bema, parking przy Kościele na Zatorzu, sklep spożywczy przy ul. Kilińskiego, plac przy dworcu PKP.

Na szczęście pocisków było mniej, niż zakładano i cała akcja wydobycia zakończyła się godzinę wcześniej. (red./fot. dw)