www.mediagroupinfo.pl – portal informacyjny * Najlepsza bezpłatna promocja Twojej firmy.Sprawdź. Zadzwoń. Tel. 511 086 882, redakcja@mediagroupinfo.pl lub mediagroupinfo.pl@gmail.com * SZUKAJ NAS NA FACEBOOKU

W damskiej gotowalni – wernisaż wystawy u Herdera

W Muzeum im. J. G. Herdera w Morągu odbył się wernisaż wystawy W damskiej gotowalni”.

Na wystawie zostały zaprezentowane przedmioty codziennego użytku służące zachowaniu higieny i estetycznego wyglądu w XIX i na początku XX wieku. Ekspozycja obrazuje przemiany następujące w zwyczajach higienicznych kobiet. Ciekawym aspektem jest  ukazanie utensyliów takich jak bielizna czy przenośne toalety, które pozostawały zazwyczaj w ukryciu, a przede wszystkim w strefie tabu wśród XIX-wiecznych dam – mówi Angelika Rejs, kierownik Muzeum im. J. G. Herdera w Morągu.

Kuratorem wystawy jest Anna Malinowska.
Gotowalnia była prywatnym pomieszczeniem, pewnego rodzaju sanktuarium urody, w którym pani domu wykonywała szereg czynności przed pokazaniem się innym. Tutaj robiła toaletę, upiększała ciało oraz… korzystała z nocnika. Do wyposażenia gotowalni należała przede wszystkim elegancka drewniana toaletka z szufladkami i lustrem po środku. Wszystkie przedmioty ustawione na blacie musiały być jak najlepszej jakości i utrzymane w nienagannej czystości. Tylko najbogatsze przedstawicielki płci pięknej mogły pozwolić sobie na osobną, w pełni umeblowaną, gotowalnię. W przypadku mniej zamożnych pań, w poradnikach zalecano wstawienie toaletki do sypialni. W XIX wieku to właśnie sypialnia była miejscem podstawowych czynności higienicznych. Wyposażano ją w umywalnię, czyli specjalną komodę – najczęściej z marmurowym blatem – na której stawiano zestawy toaletowe.

– Zasadniczymi elementami takich zestawów były misa oraz dzban na wodę, a uzupełniały je mydelniczki, podstawki na gąbkę, kubki i wiaderka. Do stałego wyposażenia sypialni należał również parawan, za którym ukrywano wszelkie sprzęty związane z higieną osobistą. Zanim wykształciły się właściwe łazienki, blisko sypialni umieszczano także wydzieloną ubikację zaopatrzoną w specjalne naczynia, których opróżnianiem zajmowała się służba. Najczęściej były to nocniki wykonane z porcelany lub emaliowanego metalu. Do przykładów bardziej rozwiniętych i zapewne wygodniejszych rozwiązań, należy nocnik w formie krzesła lub taboretu – opowiada Anna Malinowska, kurator wystawy.

Postęp cywilizacyjny zaowocował pojawieniem się pod koniec XIX wieku pierwszych łazienek usytuowanych w pobliżu pokojów należących do strefy prywatnej. Najlepiej sytuowani posiadali osobny pokój łazienny, natomiast mniej zamożni kąpali się najczęściej w sypialni czy w salonie z kominkiem, gdzie wprowadzano wannę na kółkach, służba przynosiła wodę i parawan, a sama kąpiel stanowiła rytuał, przy którym asystowała pokojowa lub garderobiana. Bardzo często wannę umieszczano w kuchni, osłaniano ją kotarą lub zakrywano drewnianym blatem. Upowszechnienie się w domach łazienek zaopatrywanych w wodę z wodociągów nierozerwalnie wiązało się z powolnymi zmianami w świadomości higienicznej.

– W ramach promocji higieny pojawiły się podręczniki, doradzające jak zażywać kąpieli. W poradniku Anny Fischer – Duckelmann pt. „Kobieta lekarką domową” znajdujemy wiele ilustracji obrazujących te zabiegi. Dostępnych było również wiele pozycji zalecających jak dbać o urodę oraz jakich specyfików używać aby ją poprawić. Okres międzywojenny przyniósł zamożniejszym mieszczanom powiew luksusu. Rozwój przemysłu kosmetycznego sprawił, że panie mogły pozwolić sobie na kolorowe kosmetyki i preparaty, kosztowne perfumy oraz ozdobne akcesoria, które ustawiały na swoich toaletkach. Stosowano nowe metody nakładania makijażu. Pojawiły się również nowoczesne narzędzia do stylizacji fryzur, m.in. lokówka do układania fal, tak charakterystycznych dla lat 30 – dodaje Anna Malinowska.

 (red./fot. dw)